Tymczasem pies ma zespół odstawienia pani w trybie helikoptera. Gdy tylko zasiądę za biurkiem i oddam się obowiązkom dorosłego szarego polaka, męczy i dręczy o uwagę, przynosząc chyba wszystkie posiadane zabawki. (Śmiem twierdzić, że nagromadziła ich w rok więcej niż ja w całym dzieciństwie ;). Nie lepiej jest ze mną, bo prawie trzytygodniowe odstawienie pracy wpływa negatywnie na moje skupienie. Ile mocy muszę wkładać, by całkowicie oddać się obowiazkom, wiem tylko ja. Po siedmiu godzinach mobilizacji, samodyscypliny pada mi w głowie procesorek i poświęcam się już tylko odpoczynkowi, tudzież wrzucaniu do głowy jakiejś marnej papki serialowo-internetowej. Tymczasem nauka, ćwiczenia, kartki i inne obowiązki leżą i kwiczą.
Źle mi z takim stanem rzeczy. Powoli staram się wrócić do dawnej kondycji i samozaparcia. Wiosna powoli wychyla łebek i zachęca do spacerów i aktywności wszelakich. Damy radę!
Tymczasem z ważniejszych faktów Igorecki przyniósł bardzo wywalczoną szóstkę z BARDZO NIELUBIANEGO PRZEDMIOTU. Niechęć do niego przegrała z samozaparciem młodego i baaardzo chłonnym mózgiem (Zazdraszczam.). No i jest! Szósteczka jak się patrzy :D Dał radę!
Równie świetnie radzą sobie Mili i Oski. Prócz pilnej nauki w harmonogramie znalazła się... piłka nożna! Sytuacja jest poważna i treningi ostre! Duma razy miliard!
Prawie że Syn skończył zaś cztery lata, co uczciliśmy należycie. Obdarowany został remizą strażacką. Prezent ważny. Symboliczny wręcz. Bo po raz pierwszy był tak poważnym marzeniem, wyczekanym i uproszonym. A jeszcze niedawno był tak malusi i nieporadny...
- Wszystkiego najlepszego kochanie! - Zawołałam wzruszona podczas składania mu życzeń
- Wszystkiego najlepszego! - Odpowiedział.
No skoro nalegasz dziecko, to mogę świętować ;)
Fajne jest spełnianie marzeń :) kocham :* a co do aktywności - to i na nas, niedźwiadki zimowe przyjdzie pora, nic się nie martw :)
OdpowiedzUsuńPS. Nie uważasz, że 4 tygodnie to już trochę za długo na niepisanie? ;)
OdpowiedzUsuń