I przygotowana.
Mogę jechać.
I chce.
Ale najchętniej bym wzięła całą rodzine ze sobą.
Uff, właściwie, to czuje, że emocjonalna pępowina przecięta nie została.
A powinna. Dwadzieścia lat to nie przelewki.
Czas dorosnąć i spiąć tyłek.
Pojadę, przeżyje. Rok temu też przeżyłam, nawet dwa dni dłużej niż to będzie teraz.
No nie??
A tymczasem... Do przyszłej niedzieli jestem tylko pod komórką :))
Trzymajcie kciuki i już tęsknie!! :*
No Maleńka trzymaj mi się tam dzielnie. Będzie fajnie -zobaczysz !
OdpowiedzUsuńTęsknota nie jest taka zła. Naprawdę.
A mając taką super Rodzinkę nie ma się co dziwić, że nie chcesz się z Nią rozstać.
Ale my Baby musimy być dzielne. Musimy i już ! Bądź zatem dzielna Natalko .
A po obozie wpadnij mi wszystko opowiedzieć.
Będę czekać :-)
A i nie zapominaj że urywasz się z domu na tydzień. Masz sie dobrze bawić -zrozumiano ?
No Noelka, to po pierwsze-szerokiej drogi dosłownie i w przenośni, bo chciał nie chciał pępowinka się trochę rozluźni :) Tęsknota uświadamia nam, jak bardzo kochamy tych, za którymi tęsknimy... To też cenne doświadczenie. Dasz radę Kobieto, głowa do góry. I dobrej zabawy, jak już Ci życzyła Anetka! A my czekamy na zdjęcia i wpisy po powrocie!
OdpowiedzUsuńUdanego wyjazdu! Pępowina... na pewno nie pęknie, a przynajmniej u mnie jakaś cienka została, ale za to na pewno się trochę poluzuje. Dasz radę :)
OdpowiedzUsuńwracaj i nam tu pisz jak bylo fajnie :)
OdpowiedzUsuńudanego wyjazdu!
OdpowiedzUsuńCzekam na pozytywną relację po powrocie :-)
Trzymamy! Odpczywaj pełną parą!
OdpowiedzUsuńKochana udanego wypoczynku! Baw się dobrze i wracaj cała i zdrowa;)))
OdpowiedzUsuńBaw sie dobrze!
OdpowiedzUsuńA co do pepowiny, to gorsza niz ja napewno nie bedziesz. :)
Jechalam zdawac na studia. Miala po mnie wyjsc na peron kuzynka. Jak wysiadlam z pociagu w obcym miescie, kuzynki nie bylo, nie odpowiadala tez jej komorka, to siadlam tam zwyczajnie i sie rozplakalam! Do dzis mi wstyd, ze taki ze mnie tchorz! ;)
Hurrra Noelka niedługo wraca!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuń