niedziela, 30 października 2011

Wielka mała stopa idzie sobie w świat

Chodzi.

Tak po prostu chodzi!

Mój mały siostrzeniec.

Moja perełka która jeszcze niedawno nie potrafiła sama siedzieć.

Która dopiero od paru tygodni raczkowała.

Igor jako prawie jedenastomiesięczny chłopiec rozwija się w zastraszającym tępie.

Nie jest to jeszcze chód stabilny, nóżki się chwieją a po mniej więcej dziesięciu krokach młody "klap" na pupę i koniec podróży.

Ale przecież jeszcze wczoraj tych kroków było zaledwie...trzy.

Cieszę się jak wariatka.

CHODZI!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz