Chodzi.
Tak po prostu chodzi!
Mój mały siostrzeniec.
Moja perełka która jeszcze niedawno nie potrafiła sama siedzieć.
Która dopiero od paru tygodni raczkowała.
Igor jako prawie jedenastomiesięczny chłopiec rozwija się w zastraszającym tępie.
Nie jest to jeszcze chód stabilny, nóżki się chwieją a po mniej więcej dziesięciu krokach młody "klap" na pupę i koniec podróży.
Ale przecież jeszcze wczoraj tych kroków było zaledwie...trzy.
Cieszę się jak wariatka.
CHODZI!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz